To VimaMinas Karacoglis, 77-letni mieszkaniec Delf, przez długi czas był znany jedynie turystom zwiedzającym Akropol. Wąsaty Grek noszący tradycyjny ludowy strój codziennie pozował z nimi do zdjęcia, pobierając za to jedno euro. Ostatnio z turystycznej atrakcji przeobraził się w gwiazdę mediów. A to za sprawą procesu, jaki wytoczył szwedzkiej firmie Lindhal, która wykorzystała jego wizerunek do promocji jogurtów, nie prosząc o pozwolenie.
Głowa „prawdziwego Greka” umieszczona na opakowaniu miała przekonać konsumentów, iż chodzi o autentyczny turecki jogurt! Po trzech miesiącach rozpraw sąd wydał wyrok: Karacoglis wygrał proces i należy mu się 160 tys. euro odszkodowania. Nie jest jednak w pełni usatysfakcjonowany, bo domagał się pięciu milionów. Szwedzka firma twierdzi, że działała w dobrej wierze, przestrzegając rutynowej procedury zakupu zdjęć.
Pełna wersja artykułu dostępna w aktualnym wydaniu "Forum".
