W poszukiwaniu ukrytych światów
Każdy słyszał o ciemnej materii. Ale o ciemnych galaktykach, planetach, ludziach? Oto nowy święty Graal fizyki.
Ian SampleCały kosmos – my sami, rośliny, planety i gwiazdy – składa się z garstki cząstek elementarnych. Zaledwie kilka podstawowych oddziaływań między nimi sprawia, że świat wygląda tak, a nie inaczej. Że planety krążą po stałych orbitach, a przedmioty codziennego użytku nie rozpadają się na poszczególne atomy. A jeśli dzieje się tam coś jeszcze?
W grudniu 2009 roku w Durham na północy Anglii, podczas spotkania fizyków cząstek elementarnych, James Wells, wysoki, elokwentny, jeden z głównych teoretyków w CERN, Europejskiej Organizacji Badań Jądrowych, czarował słuchaczy wizjami kolejnej wielkiej rewolucji w fizyce. Pochodzący z Tampa Bay na Florydzie 44-letni Wells swoją mowę zaczął od niewygodnego stwierdzenia: Fizycy znaleźli się w poważnych tarapatach. Myślą zbyt antropocentrycznie.
Martwią się jedynie cząstkami, które mają wpływ na ludzi. Od tak dawna zajmują się rozbieraniem atomu na części czy wyjaśnianiem, dlaczego słońce świeci, że zapomnieli o innych polach badań. Musimy spojrzeć dalej, poza horyzont tego, co widzialne i czego możemy dotknąć.
Pełna wersja artykułu dostępna w aktualnym wydaniu "Forum".
