Strażnik kasy
Komisarz ds. budżetu Janusz Lewandowski stoi przed najpoważniejszym wyzwaniem w historii Unii Europejskiej: musi nalać z pustego.
Cerstin Gamelin Kryzys finansowy i gospodarczy znalazł odbicie także w budżecie Unii Europejskiej. W planach na 2011 rok brakuje kilku miliardów euro. Coraz głośniejsze są głosy krytyki, że wspólnota europejska żyje ponad stan. W obliczu pustych kas państwowych brukselska Komisja, kraje członkowskie i Parlament Europejski spierają się o program oszczędnościowy dla instytucji UE. Komisarz UE ds. budżetu Janusz Lewandowski w swoim projekcie budżetowym mimo napiętej sytuacji żąda od państw członkowskich 142 mld euro – a więc ponad miliard więcej w porównaniu z rokiem 2010.
Większość państw pragnie jednak zmniejszyć wydatki i w dużym stopniu anulowało zaplanowane przez Komisję powiększenie budżetu.
Lewandowski musi do połowy przyszłego roku przekonać wszystkie 27 państw członkowskich, by zaplanowały w swoich wydatkach wiele miliardów dolarów na następny budżet UE, którego wprowadzanie w życie rozpocznie się w 2014 roku. Obawia się, że „będą to najcięższe pertraktacje, jakie kiedykolwiek prowadziliśmy”. – Nie chodzi już o to, czy zażądałem mniej lub więcej pieniędzy, czy też jak mają one zostać zainwestowane. W obliczu dramatycznej sytuacji finansowej wielu państw moim nadrzędnym celem jest w ogóle zawarcie umowy z 27 państwami członkowskimi i Parlamentem – mówi. Lewandowskiemu trudno ocenić, na ile jest to realne.
Pełna wersja artykułu dostępna w aktualnym wydaniu "Forum".
