MarianneCzyżby za dużo wypili? A może stracili orientację w ciemnościach? Tak czy owak, w Dagestanie dwaj niezidentyfikowani zabójcy zastrzelili – ponoć przez pomyłkę – sędziego Abdurachmana Gamzatowa. Pod osłoną nocy zakradli się do jego domu i wpakowali mu dwie kule w głowę. Wystrzały obudziły żonę zamordowanego, która spała w sąsiednim pokoju z niepełnosprawnym synem.
Zabójcy przywiązali świadków do krzeseł i rzucili na odchodnym: Przepraszamy. Pomyliliśmy adres. Potem wskoczyli do starej łady i odjechali. Śledczy mają twardy orzech do zgryzienia. Zanim Gamzatow został sędzią pokoju, pracował jako prokurator. Być może więc przestępcy, których wsadził kiedyś do więzienia, chcieli się na nim zemścić? A jeśli rzeczywiście zaszła pomyłka, to kogo chcieli zlikwidować „cyngle”?
Pełna wersja artykułu dostępna w aktualnym wydaniu "Forum".
