Le FigaroJack Abramoff od kilku tygodni pracuje jako pizzerman. A pizza, którą on sam przygotuje, to nie lada rarytas. Bo trzeba wyjaśnić, że chodzi tu o byłego milionera skazanego w 2006 roku za korupcję, oszustwa i uchylanie się od podatków. Zanim trafił do więzienia, był jednym z najpotężniejszych lobbystów w Waszyngtonie i przyjacielem prezydenta George’a W. Busha, którego hojnie wspierał w kampaniach wyborczych.
Niedawno wyszedł na wolność i zatrudnił się w Tov Pizza, koszernej pizzerii w Baltimore. Choć kiedyś był bogaty jak Krezus, dziś zarabia około dziesięciu dolarów za godzinę. Już nie kręci lodów, tylko pizzę. I pewnie powtarza sobie przy tym, że fortuna kołem się toczy…
Pełna wersja artykułu dostępna w aktualnym wydaniu "Forum".
